Domyślne zdjęcie Legia.Net

"Vuko" przed Utrechtem.

Adam Dawidziuk

Źródło: Gazeta Wyborcza

03.10.2002 09:10

(akt. 15.01.2019 18:56)

<img src="img/vuko_zdeyna_male.jpg" border=1 align=left hspace=3 vspace=6>- "Nie wyobrażam sobie tego, że nie awansujemy. To byłoby bez sensu. Taka przewaga po pierwszym meczu... Utrecht zagra lepiej niż w Warszawie, ale czy na tyle dobrze, by strzelić nam aż trzy gole i nie stracić żadnego? Wątpię. Będą pomagać im kibice, ale nie wiem, na ile są w stanie sprawić, żebyśmy się pogubili. Na wyjazdach, ze znakomitymi zespołami, graliśmy dotąd słabo, ale.... we wszystkim trzeba umieć dostrzegać pozytywne strony." - mówi "Aco".
- "W pierwszym meczu nie spodziewałem się tak wysokiego zwycięstwa. Ale skoro już tego dokonaliśmy, to trzeba to jak najlepiej wykorzystać. Dużo, za dużo na odprawach mówi się o tym, że sprawa awansu nie jest przesądzona, że to nie koniec. Ale, do licha, do przerwy prowadzimy 4:1. Została jeszcze jedna połowa, fakt, że trwająca 90 minut, ale czy gdyby sytuacja była odwrotna, ktoś w Holandii wątpiłby w awans Utrechtu? Pod koszulką Legii będę miał koszulkę z podobizną Kazimierza Deyny, którą dostałem przed pierwszym spotkaniem z Utrechtem. Wtedy przyniosła mi szczęście, strzeliłem gola i od tej pory się z nią nie rozstaję. Zawsze będę w niej grał. Moja forma od meczu z Wisłą idzie w górę. Wszystko zależy od tego, jak łatwo mi się biega. Im łatwiej, tym jest lepiej. Zmęczenie odeszło, forma wróciła. Wiem, że Utrecht zaatakuje od początku, zacznie agresywnie i będzie chciał strzelić bramkę. My musimy odpowiedzieć tym samym, zacząć ostro i zobaczyć, jaka będzie reakcja rywala." - dodaje.

Polecamy

Komentarze (0)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.